Czytam sobie jakiś artykuł, wywiad z pewną panią ( nazwiska mnie nie interesują ), bo coś mi mignęło przed oczami. W sumie pani mówi tam krótko, zwięźle i na temat. Niby wywiad zrobiony po to, by panią zrozumieć itd, ale w komentarzach zaczyna się jatka. A mnie skręca już i mam ochotę walić głową w mur, gul sięga zenitu. Jeny! W jakim ciemnym kraju my żyjemy! I wiem, że to żadna nowość, ale zazwyczaj staram się o tym już nie myśleć, skupić się na inteligentnych ludziach, którzy mają jakieś słuszne poglądy ( nieważne czy "lewackie" czy "prawicowe", bo zawsze idzie się z kimś dogadać, ja sama nie jestem ani lewacka ani prawicowa, bardziej jestem po prostu życiowa ). A tu znów jak grom z jasnego nieba. Że to straszne, że morderczyni, że to, że tamto... I to w 90% komentarzy. Bo co pani chce zrobić? Usunąć ciążę. I oczywiście, że było się nie puszczać, było zachować wstrzemięźliwość, teraz niech się męczy, morderczyni.
I ja pytam - czemu ludzie są tak skrajni, czemu innym narzucają swoje poglądy? Tak naprawdę zakaz usuwania ciąży pochodzi z wiary katolickiej, choć w biblii nic nie było napisane ( tak samo nikt w biblii nie napisał, że antykoncepcja to czyste zło :D ). No ale dobrze... Ok. Są ludzie, którzy wierzą, chodzą do kościoła i wybiórczo przestrzegają pewnych praw. I bardzo się z tego cieszę i bardzo fajnie, że im to kształtuje życie i niektórym przynosi radość. Ale dajcie spokój, proszę! W normalnych, cywilizowanych krajach jest taka możliwość, że kobieta może ciążę przerwać, jak przychodzi do lekarza 15latka w ciąży, to lekarz mówi " lepiej, żebyś usunęła". I to jest racjonalne. Czemu ludzie, którzy z kościołem nie mają nic wspólnego mają przestrzegać jego "praw"? Seks to przyjemność, nie powinność, która ma służyć tylko prokreacji. A to czy chcemy dziecko, czy nie też powinno zależeć od nas. Czasem niektórzy nawet wewnętrznie chcą, ale sytuacja w naszym kraju dla większości raczej nie daje możliwości godnego życia, a co mówić wychowywania dzieci, gdzie za przedszkole trzeba płacić, mieszkanie trzeba wziąć na kredyt itd itd. Dlaczego kobieta, która została porzucona ma urodzić niechciane dziecko? Dlaczego kobieta, która nie jest gotowa na bycie matką ma rodzić dziecko? Dlaczego kobieta zgwałcona ma rodzić to dziecko? Dlaczego kobieta z chorym płodem ma rodzić dziecko bez głowy? Dlaczego (bo już planują) kobieta, która poroni, ma ponosić za to karę taką samą jakby urodziła, zabiła i zamknęła w beczce na kapustę?
I ja to szanuję, jeśli ktoś mówi " w życiu bym nie usunęła ciąży". Więc niech ktoś też uszanuje kogoś, za kogo nie odpowiada, kto mówi " teraz nie mogę mieć dziecka, będzie lepiej jak usunę w zarodku, może kiedyś będzie na to czas". Każdy ma swoje sumienie, więc jeśli komuś takie prawo by nie odpowiadało, nie musi z niego korzystać, ale dla wielu ludzi prawo do przerywania ciąży, bezpiecznego, legalnego, pod opieką medyczną, byłoby wybawieniem. Bo są ludzie, którzy nie chcą mieć dzieci, albo już je mają i już więcej nie chcą, nie mogą, zabezpieczają się po uszy, a jednak czasem nie przytrafi. Dla mnie seks to nic złego, to coś pięknego, łączenie się dwóch osób w jedność, przyjemność, uniesienie. Nie robi to nikomu krzywdy, że kogoś kochasz... Nie jestem zwierzęciem, które stosunki ma wymuszone w dni płodne. Jest to przecież ważna sfera życia dwojga ludzi i to nie pod względem rodzenia dzieci. Więc jeśli ktoś chce uprawiać seks tylko w dni płodne i tylko po to,by rodzić dzieci, proszę bardzo. Ale dajcie też ludziom z innym poglądami żyć.
s.jpg)


s.jpg)


s.jpg)

s.jpg)
s.jpg)
v2s2.jpg)