środa, 9 marca 2011

do niczego jesteś, córuś, nic nie jesteś warta


Czasem skręca się kostkę. Czasem nadgarstki wykręca z tęsknoty. Ścierała kurz z półek coraz cięższych od ciszy. Nieobecność zamieszkała między stronami książek, które czytała powolnie. Każdego ranka wyciskała poduszkę i prześcieradło nasiąknięte wspomnieniami. Lodówka była tylko po to, by przechowywać w niej filmy i czasem udawać, że to światło zapala się tylko dla niej ( czasem też po to, by schłodzić alkohol, po którym kładła się na łóżku, zsuwała majtki i oddychała w tym samym tempie co ruch palców ).


Czasem nadgarstki wykręca z tęsknoty, bo kurz ściera się codziennie, książki ciężkie i głowa ciężka, wyciskanie poduszek męczące, lodówka zimna...




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz