wtorek, 22 lutego 2011

to była niedziela, kręciła się karuzela


oświetlenie publiczne
Nie wiem skąd te oczy zielone wzięły się we mnie i czemu palce mam zimne. Przez te zimne palce nie mogłam grać na skrzypcach ani na harfie. A przez oczy zielone chyba szybciej przychodzi mi zauważanie wiosny. Mówiłam, że łabędzie wróciły na Łynę, tam, zaraz za moim Wydziałem Sztuki, wszyscy mówili mi, gdy oznajmiałam im to z błyskotkami w oczach, że pewnie wiosna szybko przyjdzie, ale łabędzie zniknęły. Boję się trochę, że zamarzły im skrzydła i serca i umarły. Niedawno wydawało mi się też, że widzę pąki na drzewach... I przestałam bać się wody, tak sądzę, bo zauważyłam, że nie trzęsę się ze strachu chodząc po mostach.

A poza tym, to jeszcze... Jeszcze... To ja bardzo chcę żyć. Tak lubię oddychać.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz